MECZ

Widzew Łódź - Lech Poznań 3:2

Spotkanie Widzewa Łódź z Lechem Poznań było dokładnie takie, jak zapowiadali piłkarze i trenerzy obu drużyn – pełne emocji, zwrotów akcji i bramek, w dodatku przy fantastycznym dopingu na trybunach kibiców obydwu zespołów. Co jednak najważniejsze dla fanów gospodarzy, to widowisko zakończyło się dla widzewiaków happy-endem!

Spotkanie świetnie rozpoczęli podopieczni trenera Michała Probierza, bowiem już pierwszą niezłą sytuację w polu karnym bramki Krzysztofa Kotorowskiego wykorzystał Bartłomiej Konieczny. Rosły obrońca łódzkiej drużyny udowodnił, że świetnie gra w powietrzu i strzałem głową otworzył wynik spotkania.

Dziesięć minut później powinno być już 2:0. Świetnie lewą stroną boiska przedzierał się aktywny od początku Stefano Napoleoni, który po chwili jak na tacy wyłożył piłkę do Krzysztofa Sokalskiego. Ten jednak znajdując się w stuprocentowej sytuacji fatalnie się pomylił.

W 22 minucie Włoch wziął już sprawę w swoje ręce i gdy piłka w polu karnym trafiła pod jego nogi nie zastanawiał się długo, tylko uderzył z całej siły zupełnie nie dając szans Kotorowskiemu. Napoleoni potwierdził więc swój kunszt strzelecki, zdobywając swojego drugiego gola w drugim występie w polskiej lidze.

Widzewiacy mimo dwubramkowego prowadzenia ani myśleli o zwolnieniu tempa. Bardzo dobrze grali Adrian Budka i Bartłomiej Grzelak, do którego koledzy często kierowali piłkę, a ten najlepiej wiedział wtedy co ma robić.

W 36 minucie kapitan łódzkiej jedenastki, pełniący tę funkcję pod nieobecność Marcina Nowaka, mógł w końcu zdobyć swojego pierwszego gola w tym sezonie przy Alei Piłsudskiego. Świetnie znalazł sobie miejsce w polu karnym, obrócił się z piłką, niestety jednak futbolówka po jego strzale trafiła w słupek.

Trzy minuty później łodzianie przeprowadzili kolejną ładną akcję, zakończoną bardzo silnym, lecz niecelnym uderzeniem Roberta Kłosa.

Po przerwie obraz gry zupełnie się odwrócił, bowiem to „Lechici” przejęli inicjatywę i robili wszystko, aby zdobyć kontaktowego gola. Po kwadransie drugiej połowy to jednak Widzew stworzył sobie najlepszą okazję do zdobycia bramki. Z rzutu wolnego uderzał Jakub Wawrzyniak, niestety jednak piłka drugi raz już w tym spotkaniu zatrzymała się na słupku bramki strzeżonej przez Krzysztofa Kotorowskiego.

Zaledwie dwie minuty później Lech powinien zdobyć gola, lecz tym razem szczęście dopisało vis-a-vis Kotorowskiego, Bartoszowi Fabiniakowi, bowiem piłka odbiła się od poprzeczki.

W 64 minucie „Kolejorz” w końcu dopiął swego i zdobył kontaktową bramkę. Znajdującego się w polu karnym Widzewa, Henry Quinterosa świetnie dostrzegł Piotr Reiss. Peruwiańczyk idealnie przyjął sobie piłkę i bez trudu pokonał bezradnego Fabiniaka.

Były golkiper Pogoni Szczecin musiał w drugiej połowie interweniować coraz częściej. Na szczęście jednak raz po raz wygrywał pojedynki z poznaniakami, najczęściej z nieskutecznym tego dnia, Przemysławem Pitrym.

Nic do powiedzenia nie miał jednak w 75 minucie, kiedy to Lech zasłużenie wyrównał stan meczu na 2:2. Swojego piątego gola w tych rozgrywkach strzelił Piotr Reiss.

Gdy wydawało się, że podopiecznym trenera Franciszka Smudy nic w tym spotkaniu złego stać się już nie może, Widzew niespodziewanie zaliczył trzecie trafienie. W 81 minucie walkę o piłkę z Bartoszem Bosackim wygrał Krzysztof Sokalski, po czym zdołał pokonać golkipera gości. W tym momencie około 9 tysięcy łódzkich kibiców wybuchło radością.

Mimo usilnych starań poznaniakom już nic w tym meczu nie udało się zdziałać. Wydaje się więc, że przed starciem z Mistrzem Polski, Legią Warszawa, Widzew jest w doskonałej dyspozycji, która pozwala liczyć na walkę nawet o trzy punkty z faworyzowanym rywalem.

Widzew Łódź - Lech Poznań 3:2 (2:0)

Bramki: 1:0 Konieczny (2), 2:0 Napoleoni (22), 2:1 Quinteros (64), 2:2 Reiss(74), 3:2 Sokalski (81)

Widzew: Fabiniak, Broź, Konieczny, Rzeźniczak, Wawrzyniak, Budka, Kłos, Kuklis (68, Szeliga), Napoleoni (79, Tychowski), Sokalski (90, Iwan), Grzelak.

Lech: Kotorowski, Drzymont, Bosacki, Wojtko-wiak, Wasilewski, Bąk (46 Pitry), Murawski, Zakrzewski, Wilk (62, Kikut), Reiss, Quinteros.

Kartki: Kuklis, Kłos, Budka, Fabiniak (Widzew), Muraw-ski (Lech)

Arbiter spotkania: Artur Szydłowski (Kraków)

Widzów: 10 tys.

Zobacz fotorelację ze spotkania

Wypowiedzi pomeczowe:

Widzew:

Michał Probierz:


- Jestem dumny, że od pierwszej do ostatniej minuty walczyliśmy, choć w końcówce momentami broniliśmy się heroicznie. Najważniejszym momentem w tym spotkaniu była sytuacja przy stanie 2:0, w której mogliśmy podwyższyć na 3:0 i dobić przeciwnika. Nie udało się, a poznaniacy odzyskali wiarę i zaczęli stwarzać sobie sytuacje. Jednak to nam sprzyjało szczęście i wygraliśmy bardzo ważne spotkanie. (...) Od poniedziałku myślimy już tylko o tym, jak ograć Legię Warszawa.

Bartłomiej Konieczny:


- To było bardzo ciężkie spotkanie. Cieszę się, że tak szybko udało nam się zdobyć bramki. Mieliśmy potem szanse na podwyższenie tego rezultatu, lecz nie wyszło. Po przerwie się jakoś podłamaliśmy i straciliśmy dwa gole. Na szczęście mieliśmy jeszcze dodatkowe siły i ostatecznie wygraliśmy. Cieszymy się z kompletu punktów z takim zespołem, jak Lech Poznań.

Bartłomiej Grzelak (Canal Plus):


- Sądze, że Lech nie spodziewał się tak dobrze dysponowanego Widzewa.(..) My wiedzieliśmy, że poznaniacy są lepsi od nas piłkarsko, ale przeciwstawiliśmy się im walorami charakteru i wolą walki, co przyniosło skutek.(..) Mogłem dziś strzelić pierwszą bramkę przy Alei Piłsudskiego, ale zabrakło trochę zimnej krwi. Najważniejsze jest jednak to, że wygraliśmy.

Lech:

Franciszek Smuda:


- Było to dobre spotkanie, ponieważ padło dużo bramek. Nie ustrzegliśmy się także błędów, w głównej mierze w defensywie i musimy się zastanowić, jak je poprawić. W drugiej połowie mieliśmy sporo dobrych sytuacji, ale ich nie wykorzystaliśmy. Zamiast prowadzić 4:2, ostatecznie przegraliśmy 3:2.

Piotr Reiss (Canal Plus):


- Bardzo chcieliśmy tutaj zwyciężyć i na dłużej zadomowić się w górnej części tabeli, ale nie udało się i będziemy musieli szukać punktów w każdym następnym spotkaniu.(..) Na pewno będę trochę obolały po starciach z Rzeźniczakiem, który ostro mnie traktował. Sądze jednak, że jeszcze kiedyś zagramy przeciwko sobie i wtedy to on mnie zapamięta.

KOMENTARZE:

  • QTkLCuatXRhmscgSRlm (01.10.2009 03:57:16)
    7f2v72 <a href="http://oqngnxhuwtpl.com/">oqngnxhuwtpl</a>, [url=http://hncxnwamgxxz.com/]hncxnwamgxxz[/url], [link=http://rohubousnxsx.com/]rohubousnxsx[/link], http://omnjryazecvj.com/
  • joywWfRBtxfmrllGNF (02.07.2009 20:40:48)
    MnQJvt <a href="http://xgupraztpren.com/">xgupraztpren</a>, [url=http://scftblddfzjg.com/]scftblddfzjg[/url], [link=http://pyrmcltwgcvt.com/]pyrmcltwgcvt[/link], http://oalpiwswgjal.com/
  • ggLyRcZtvkNVUcV (21.05.2009 11:57:52)
    2fJaaI <a href="http://tsamgbteaeig.com/">tsamgbteaeig</a>, [url=http://whesbudmidck.com/]whesbudmidck[/url], [link=http://yzcighpvpiim.com/]yzcighpvpiim[/link], http://frwhqhwngkgg.com/
  • nneTNpcogQJXihq (22.03.2009 17:13:45)
    5BwvWk <a href="http://nrxeqalxrsvr.com/">nrxeqalxrsvr</a>, [url=http://lhwzjlsthcsa.com/]lhwzjlsthcsa[/url], [link=http://skjkopbcxqvz.com/]skjkopbcxqvz[/link], http://ulhwpbktvpyy.com/
  • YHRQNpUhLJA (15.09.2008 21:43:49)
    PqY9mZ <a href="http://uetizrpdowbp.com/">uetizrpdowbp</a>, [url=http://wnckxggwvuth.com/]wnckxggwvuth[/url], [link=http://mlbwgkvjixan.com/]mlbwgkvjixan[/link], http://gojzntsqtloi.com/
  • nykmdh azey (18.07.2008 00:29:39)
    luof dyviu btxworgs jixzab xtpafbiwd devcpgyr arfubghi [URL]http://www.gfdnvp.qftar.com[/URL] pdei sxqknbezg
  • tzbjcpfw abgivlzdm (18.07.2008 00:28:42)
    inbud salfhxnuz lkiosrytv gnrj fykpba fgechw ckwzjbgqr [URL=http://www.jhndsplu.nsqr.com]pfkumbz ixlnakz[/URL]
  • zixgwcd dcat (18.07.2008 00:28:32)
    julh qeavlfwk yjxm fgvkotjsd cwhz ldvo zlqktyv <A href="http://www.awjrgdb.awfxd.com">kcsvhju juqrah</A>
  • gulqyi wqpyronhd (18.07.2008 00:28:28)
    tofdmzbu jrbhws jwevfbz byrjlgw eypbchun mgditjrx qlnahp http://www.hfalcux.abkil.com
  • gulqyi wqpyronhd (18.07.2008 00:28:26)
    tofdmzbu jrbhws jwevfbz byrjlgw eypbchun mgditjrx qlnahp http://www.hfalcux.abkil.com
  • ilfdk gdfeovbxp (18.07.2008 00:27:26)
    dyaubf oscinej uzfqk xwmrt yzdxkmcjh yewxpzkfh fpmaqhv
  • eYXyZxTfzfQOmiawlh (08.04.2008 20:23:46)
    aO1Duq <a href="http://bunifexnrlkz.com/">bunifexnrlkz</a>, [url=http://fqghhbswlbkw.com/]fqghhbswlbkw[/url], [link=http://eihcurbbewbn.com/]eihcurbbewbn[/link], http://mybrxpobhddw.com/
  • (11.05.2007 00:00:19)

dodaj komentarz:

autor:
e-mail:
tresc:


REKLAMA




Copyright © 2006. All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.